BADANIE SPOŁECZNE

Badanie społeczne może nas doprowadzić do ustalenia, w jakim zespole warunków rośnie u posiadaczy kapitałów skłonność do inwestowania, a w jakim daje się pierwszeństwo płynności, jakie warstwy klasy posiadającej w kapitalizmie mają większą skłoniosc do konsumpcji, a jakie do lokat (caeteris paribus przy tych samych dochodach inteligent ma większą skłonność do konsumpcji, a drob- nomieszczanin do lokat; warstwa średnia w Polsce międzywojen­nej miała mniejszą skłonność do lokat niż w ówczesnej Francji; w dzisiejszej Francji warstwa średnia ma większą skłonność do kon­sumpcji niż we Francji przedwojennej etc.). Decyzje te, społecznie zdeterminowane, wykazują wyraźne regularności, są powtarzalne przy powtórzeniu się pewnego zespołu warunków, dają się więc badać i wprowadzać do teorii, mimo że nie są podejmowane na zasadzie sprowadzania wszystkich elementów do wspólnego mia­nownika pieniężnego. A przecież mowa tu o niesłychanie ważnej grupie decyzji gospodarczych, o sprawach, które są decydujące przy analizie dynamicznej.

BADANIA DOCHODU NARODOWEGO

Badania dochodu narodowego mogą być, jak wiadomo, podejmowane: 1) od strony produkcji, 2) od strony konsumpcji. Dwie te metody powinny, z uwzględnieniem handlu zagranicznego i akumulacji, doprowadzić do jednakowych wyników. Wybór me­tody zależy przede wszystkim od zasobności materiału źródłowego. Jeśli badania dochodu narodowego prowadzone są od stro­ny konsumpcji, której nie sposób badać nie w klasowych katego­riach (choć i to niektórzy historycy potrafią robić badając kosump- cję „w ogóle” lub „w ogóle przeciętną”, której nie odpowiada żadna rzeczywistość społeczna), to jesteśmy stosunkowo bliżej jednoczes­nego zbadania struktury podziału tego dochodu. Najczęściej jednak, zmuszeni charakterem źródeł, badamy dochód od strony produkcji.

CENY NA RYNKU ŚWIATOWYM

Terms of trade, systematycznie pogar­szające się dla krajów zacofanych, zapewniają krajom przodującym surowce tanie, mimo dekolonizacji proporcjonalnie nie droższe, niż były za czasów kolonialnych (i znów owe terms of trade kształto­wałyby się jeszcze gorzej, gdyby nie przeszkody instytucjonalne). Cena panująca na rynku światowym obniża zarobki robotnika plan­tacyjnego niemniej skutecznie, niż w swoim czasie obniżał je bat nadzorcy niewolników, tyle że przeciwko cenie światowej trudniej się buntować niż przeciwko niewolnictwu. Owe pogarszające się terms of trade, jedno z najważniejszych zjawisk dzisiejszej gospo­darki światowej, czynią na rynku światowym drogimi artykuły, których produkcja kosztuje tanio (wysoka wydajność pracy) i tani­mi te, których produkcja kosztuje drogo (niska wydajność pracy).

PRACA MAŁO WYDAJNA

Że praca mało wydajna będzie samemu przedsię­biorcy wypadała drogo, drożej niż praca bardziej wydajna. Nie przewidywali, że może się na dłuższy okres ukształtować na wiel­kich częściach ‚kuli ziemskiej system, w którym praca będzie i mało wydajna, i tania dla przedsiębiorcy, zapewniając mu produkt tani na rynku światowym. Owa archaicznie uzbrojona, słabo lub wcale niemobilna, nieswobodną praca nadawała się jednak do produkcji nie wszyst­kich produktów. Mogła produkować bawełnę, zboże, trzcinę cukro­wą, drzewo, wydobywać kopaliny (niektóre), zbierać z pni kauczuk naturalny. Nie mogła produkować lokomotyw, motorów elektrycz­nych, obrabiarek.

ŚLUB THERESE

Therese przyjęła te niespodziewane oświadczyny. Stało się tak być może dlatego, że straciła już nadzieję na odzyskanie Pera Krohga, który wyjechał do Oslo razem z Ragnhildą, swoją nową miłością. Ślub odbył się w urzędzie stanu cywilnego Mairie du Pantheon, ale nie bez trudności, gdyż roztargniony Manuel nie załatwił wszystkich formalności.Wychodzę za ciebie dzisiaj albo nigdy – syknęła przez zęby purpurowa ze złości Therese. Nieszczęsny pan młody musiał biec do samego Prokuratora Generalnego Republiki, by uzyskać odpowiednie zezwolenie.Uroczystość weselną zorganizowano w jednej z restauracji na bulwarze Montparnasse. Oprócz Kiki wśród zaproszonych gości byli: ekskochanek Mistin- guette, Fernande Barrey i malarz Papazoft. Każdy płacił za siebie, bo państwa młodych nie było stać na sfinansowanie przyjęcia. Po kilku godzinach wszyscy przenieśli się do Brikego, szwedzkiego architekta mieszkającego w pobliżu Passy.

WSTYDLIWA FOTOGRAFIA

Widząc tę fotografię, Therese, bardziej licząca się z opinią, niż wskazywa­łaby na to jej powierzchowność, szalała z niepokoju na samą myśl, że ich pozy na zdjęciu mogą być źle zrozumiane. W tym czasie Brassai miał bowiem opi­nię śmiałego artysty, a więc co pomyśleliby ludzie, gdyby jego podstępne dzieło zostało rozpowszechnione w piekielnym światku lesbijskich klubów, kloszar­dów, prostytutek i palarni opium, który Brassai’ tak bardzo polubił?! Kiki nie przejmuje się wcale takimi drobiazgami. Nie widzi nic zdrożne­go w tym, że ucięła sobie drzemkę z serdecznymi przyjaciółkami na jednej kanapie.Jakiś czas później Therese bierze cichy ślub z artystą Manuelem Cano de Castro. Odtąd widuje się z Kiki coraz rzadziej. Nie mogą się być może dostoso­wać równie łatwo jak ona do tempa nocnego życia. Stopniowo Therese oddala się też od Montparnasse’u, odnajdując swe miejsce w domu, przy mężu. Ma­nuel jednak nie kwapi się do pracy.

Perfumy a styl naszego życia

W zależności od tego, co w życiu robimy i gdzie bywamy, a także jaki jest nasz temperament, powinnyśmy dobierać odpowiednie dla siebie perfumy damskie. Jeżeli pracujemy w biurze czy miejscu, gdzie spotykamy się z klientami, musimy unikać ciężkich zapachów, które mogą powodować u innych dyskomfort. Należy wówczas postawić na lekkie, delikatne i orzeźwiające aromaty, które będą neutralne dla naszego otoczenia. Również uczennice i studentki nie powinny używać zbyt intensywnych perfum, które mogą rozpraszać kolegów, koleżanki i nauczycieli. Co innego, gdy pracujemy w wolnym zawodzie, jesteśmy artystkami czy też zajęcia wykonujemy w domu. Wtedy możemy pozwolić sobie na bardziej charakterystyczny, a nawet dość kontrowersyjny zapach, który może stać się naszą wizytówką. Znacznie większa dowolność możliwa jest, gdy wybieramy perfumy damskie na wieczór. Wówczas ciężkie, otulające nas zapachy mogą stać się naszym atutem i powodować, że przyciągniemy uwagę naszego otoczenia. Perfumy piżmowe, czy też korzenne, a także z aromatem wanilii czy czekolady świetnie sprawdzą się na taką okazję. Jeżeli jednak jesteśmy wierne jednemu zapachowi, wybierzmy jego lżejszą wersję na dzień, zaś bardziej intensywną na noc.

Moda dla każdego

Moda jak najbardziej jest dostępna dla każdego. Nie ma człowieka, który mógłby wziąć pod uwagę tylko i wyłącznie jedno ubranie. Oczywiście pociąg za modą za tym, co się podoba, co jest aktualnie najmodniejsze to kwestia gustu. Każdy z nas na pewno ma inny. Moda otwiera się na każdego, jeśli tylko zechce się wziąć pod uwagę zmiany. Czasami, co sezon trzeba niejako uwzględnić zmiany swojego wystroju, aby być na czasie. Moda nie zawsze przyjmuje oczekiwany schemat. Czasami potrzeba nieco więcej względem własnych pomysłów. Kreowanie wizerunku pod względem własnej inwencji twórczej może być ciekawą przygodą dla większości. Z pewnością warto wziąć pod uwagę chociażby dekoracje poboczne. Mogą nimi być elementy biżuteryjne, czy może drobne dodatki w postaci apaszki, czegoś dodatkowego. Kobiety mają wielkie zamiłowanie do tego, aby wyglądać doskonale. Wygląd liczy się dla nich niemal najbardziej. Dlatego właśnie kobiety zdecydowanie odważniej podchodzą do kwestii upiększania swojego wizerunku, swojej urody.

Moda na duże rozmiary

Obecnie bardzo wiele osób pokochało swoje ciało takim jakie jest, dlatego też mają oni problemy ze znalezieniem odpowiednich ubrań na siebie. Jest to powiązane z tym, że aktualnie w naprawdę bardzo wielu sklepach rozmamrany są uniwersalne, dzięki temu możemy w naprawdę bardzo krótki czasie sprawić, że po obejściu wszystkich sklepów stwierdzimy, że nasza rozmiarówka nie została uwzględniona. Jest to naprawdę bardzo błędne przekonanie. Gdyż ostatnimi czasy producenci zaczęli doceniać także ludzi o bardziej obfitych kształtach dzięki temu z pewnością każdy znajdzie coś wspaniałego na swoją figurę. Musimy tylko szukać w odpowiednich miejscach, przykładem mogą się wydać oczywiście sklepy z odzieżą markowa gdzie jak wiadomo, rozmiary są naprawdę bardzo różne, tak więc z pewnością znajdziemy coś idealnego dla siebie. Możemy być pewni, że pójście tam i wydanie więcej pieniędzy niż w zwykłym sklepie będzie idealnym rozwiązaniem. Dzieje się ta, ponieważ są to rzeczy dobrych marek, co oznacza, że będziemy je mogli nosić przez długi okres czasu i z pewnością nic się z nimi nie stanie. Tak więc jeśli mamy problem z zakupieniem ubrań właśnie dla siebie, to należy się zastanowić właśnie nad tym a być może będzie to strzał w dziesiątkę.

Moda dla mężczyzn

Męska moda jak najbardziej uwarunkowana jest nowoczesnym spojrzeniem na ciało mężczyzny. Nie od dziś wiadomo, że najbardziej przyciągająca jest muskulatura panów. Warto, więc ją odpowiednio eksponować. Zbyt opięte koszulki, t-shirty to nie jest najgorszy pomysł na doskonały wizerunek. Wielu panów boi się przełamać stereotypy, aby poddać się fali modowej. Czasami wymaga to od nich poświęcenia, za co warto ich pochwalić. Moda męska skupia się na ekspozycji tego, co w mężczyznach najlepsze, czyli siły, muskulatury. Panowie, którzy lubią siłownie i ćwiczenia są tutaj w najlepszej sytuacji. Mężczyźni o mniej postawnej budowie mają, bowiem szansę się wybronić biorąc pod uwagę przede wszystkim jak najlepiej dopasowane projekty ubrań. Moda męska jak najbardziej może zostać przystosowana do konkretnych panów, jeśli tylko potrafią odnaleźć się w jej zakresie. Czasami wymaga to o wiele większego poświecenia, dlatego panowie mogą mieć pewnego rodzaju problemy z tym. Kobiety pod tym względem idzie o wiele łatwiej przekonać.

POWRÓT Z NOWĄ SIŁĄ

Wówczas z nową siłą powraca do nas, zapomniana już przez wielu, główna troska klasyków: tajemnica wartości.Wówczas jedynie praca, społecznie niezbędna praca, mo­że nam dostarczyć wspólnego mianownika dla dokonania rachun­ku gospodarczego. Rację więc miał, stosując ten miernik, Salisbury (i bez znaczenia dla nas jest zarówno to, iż wydawało mu się, że mierzy kapitał, jak i jego zażenowanie, gdy musiał uciec się do te­go, tak źle widzianego „w towarzystwie” środka). Jak z powyższego wynika, zgadzamy się całkowicie z Go- delierem, gdy mówi o różnorodności systemów. Idziemy w tym na­wet dalej niż on, starając się dowieść, że i współczesny system eko­nomiczny krajów gospodarczo rozwiniętych nie jest, jak to się je­mu wydaje, tak „zautonomizowanie ekonomiczny”, a tym samym tak „prosty” do analizy. Że system ten, jak każdy, jest fragmentem szerszej antropologicznej całości.

HISTORIA PROBLEMU

Dochodzimy tu w ten sposób do sprawy niebłahej w dziejach myśli ekonomicznej: do teorii wartości.Znamy historię tego problemu w nauce, znamy też ideo­logiczne jego implikacje tylekroć w dziejach zmienne.Wiemy też, że dla szanującego się ekonomisty burżuazyj- nego dziś problem ten nie istnieje. Wartości nie widział on, nie dotknął, nie zmierzył. Operuje jedynie cenami. Wszystko inne jest dla niego metafizyką lub faux-probleme. W ramach obowiązującej w nauce konwencji może tak przepracować całe życie. Przepraco­wać pożytecznie, gdyż w ramach rozwiniętej gospodarki rynkowej odstęp między założeniami konwencji a rzeczywistością — choć poważny — nie wyklucza bynajmniej operatywnej użyteczności konwencji. Obraz ulega zmianie, gdy przeniesiemy się albo do gospo­darki rozwiniętej, ale nie opartej na gospodarce rynkowej, albo do gospodarki nierozwiniętej.

WZMOCNIENIE ARGUMENTACJI

Dla wzmocnienia argumentacji Godeliera można jeszcze dodać: l-o, że tegoż rodzaju, i nie mniejsze, trudności mamy przy analizie gospodarki społeczeństw europejskich”bynajmniej już nie w prymitywnych, lecz jeszcze w stosunkowo niedawnych czasach (np. jeśli idzie o Europę Wschodnią do początków XIX wieku!);To , że i w dzisiejszych społeczeństwach gospodarczo rozwiniętych o  dominacji, gospodarki rynkowej ceny społniają rolę owego wspól­nego mianownika jedynie w ramach powszechnie przyjętej kon­wencji naukowej, nie bez szkód dla efektywności gospodarki naro­dowej (zwłaszcza od czasu, gdy na rynku zapanowała cena mono­polowa); 3-o, że w krajach socjalistycznych, choć bynajmniej nie mających gospodarki prymitywnej, ów wspólny mianownik ceno­wy jest jeszcze bardziej konwencjonalny i jeszcze bardziej niebez­pieczny.

RACHUNEK W GOSPODARCE

Nie wystarczy jednak powiedzieć, że „rachunek musi się zgodzić”. Trzeba wykryć, jak uzgadniają go zainteresowani. Trze­ba umieć wykonać go samemu. W naszej gospodarce rachunek ten — lepiej czy gorzej — wykonuje się. sprowadzając wszystkie elementy do wspólnego mianownika przez zastosowanie ich cen. Godelier natomiast całko­wicie przekonywająco mówi o niezastosowalności tej metody do społeczeństw pierwotnych, gdzie ziemia i praca na ogół nie wcho­dzą do kategorii dóbr rynkowych, gdzie dobra wymienialne nie są wymienialne „każde za każde”, gdzie wreszcie pieniądz nie gra roli „powszechnego ekwiwalentu”.

ISTNIENIE ALTERNATYWY

Nie znaczy to, byśmy chcieli powiedzieć, że w wypadku istnienia alternatywy „racjonalnym” w sensie społecznym będzie zawsze wybranie alternatywy zwiększającej produkcję. Bynajm­niej. Ważne względy społeczne mogą się takiemu wyborowi prze­ciwstawiać. I znów nie jest bynajmniej tak, by wybór alternatywy mniej produktywnej miewał miejsce wyłącznie u społeczeństw pier­wotnych. Któż odważy się być pewien, że reprywatyzacja rolnictwa w ZSRR nie okazałaby się alternatywą produktywniejszą? A gdy w latach wielkiego kryzysu społeczeństwa „wybierały alternaty­wę” pogodzenia się z masowym bezrobociem, a nie alternatywę zmian strukturalnych — wybierały one na pewno alternatywę „mniej produktywną”.