KONIEC BROCA

„Nieco dłuższa nieobecność w Paryżu sprawi, że pani powrót zostanie z pewnością zauważony” – pisze do niej z niezamierzonym sarkazmem pan Sticklen, jej agent z Grand Office International Agency. Lecz w kwietniu, kie­dy wraca do mieszkania matki, zastaje je zupełnie ogołocone. „Życzliwy” rabuś zostawił jej na stole kartkę: „Panna Alice baluje w Berlinie, gdy jej matka zdy­cha w szpitalu, skąd wynoszą ją w drewnianej skrzyni prosto na cmentarz”. W tym czasie umiera też Broca. Cóż jej zostaje prócz szczypty białego proszku i Montparnasse’u?Można by powiedzieć, że to sobowtór Jeana Gabina. Gdy Kiki zobaczyła go po raz pierwszy w kawiarni, serce zabiło jej mocniej, jakby sam wielki aktor zszedł z ekranu i zawitał na Montparnassie. Być może zmęczony graniem przy­stojnego, silnego mężczyzny przyszedł tu, by się odprężyć? Obok George’a Bancrofta, Gąbin jest jej ulubionym aktorem. Skrępowana – od pewnego czasu sta­ła się nader sentymentalna – nie miała śmiałości zbliżyć się do sobowtóra ido­la, zafascynowana jego dwuznacznym uśmiechem, wesołym i lekko ironicznym zarazem. To już szczyt wszystkiego! Bo kto jest tu właściwie prawdziwą gwiaz­dą?! Oczywiście, że ona. On jest zaledwie podobizną znanego aktora.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć! Jestem Agata i bloga prowadzę jako jedną z moich pasji. Modą i dbaniem o urodę interesowałam się zawsze. Bardzo lubię komponować stylizacje i dobierać dodatki. Jeśli podobają Ci się treści jakie zamieszczam na blogu to zapraszam do pozostania na dłużej, komentowania i likowania profilu na fb.