W GOSPODARCE FOLWARCZNEJ

W gospodarce  folwarcznej, a tym bardziej chłopskiej, żelazo jest wieczne. Ze­psute, zardzewiałe, spławia się wraz ze zbożem daleko, nieraz aż do Gdańska, dla — jak byśmy to dziś powiedzieli — odzysku. Że­lazny przemysł, kwitnący niegdyś w Gdańsku, na tym głównie był zbudowany.Cechą charakterystyczną dawnego przemysłu że.iaznego jest jego terytorialne rozproszenie po całym niemal kraju. Ubogie rudy spotyka się gęsto również i na naszych ziemiach — do boga­tych, głębiej położonych, i tak nie umiano dotrzeć. Kosztowność i nieregularność transportu na duże odległości sprzyjały dążeniom do zapewnienia samowystarczalności małych nawet rejonów. Jesz­cze w XVI wieku Białostocczyzna, Kurpie, Lubelskie, Przemyskie, Sieradzkie, bynajmniej zaś nie tylko Kieleckie i Olkuskie, obfitują w rudy i kuźnice.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć! Jestem Agata i bloga prowadzę jako jedną z moich pasji. Modą i dbaniem o urodę interesowałam się zawsze. Bardzo lubię komponować stylizacje i dobierać dodatki. Jeśli podobają Ci się treści jakie zamieszczam na blogu to zapraszam do pozostania na dłużej, komentowania i likowania profilu na fb.